Roku pańskiego 2007, dnia 3 listopada, odbył się pierwszy zlot Deviantów z Jasła i okolić. Na miejsce stawiło się 6 osób, plus gościnnie znajomy ludź. Było bardzo przyjemnie i miło, ale zacznijmy od początku.
Wszyscy mieli za zadanie spotkać sie koło pomnika, chyba św. Franciszka, na płycie rynku jasielskiego (dla nie wtajemniczonych, między drzewkami). Obserwując otoczenie, ja (Fuinorn, lub Fuicośtam) byłem tam pierwszy, ale za niedługo pojawił się admin klubu Irethh, która przyprowadziła ze sobą Baranka

Po niespełna 5 min pojawiła się ruchliwa grupa, w skład której wchodziły Madame-dziwaczna, Lilith2, Natalaxd. Najpierw do pomnika odważnie podeszła Irethh, po czym po wybiciu 14 na ratuszu, Fuinorn ruszył w stronę pomnika. Przedstawili się wszyscy, uśmiechy były miłe spojrzenia (buzi nie było). Chwilkę postała cała trójka i czekała aż druga trójka ruszy się w naszą stronę. Lecz zanim owa trójca się ruszyła zasapana (wybacz za określenie

) Eevinek. Uśmiechnięta tym razem czwórka patrzyła jak ruchliwa trójka podchodziła do pomniczka. Po wymianie słów Devianci skierowali kroki ku Veronie. Tak zajęliśmy klimatyczne miejsce przy dziurze i skupiliśmy się nad kartą. Po wybraniu posiłku oraz trunków grupa zaczęła rozmawiać lub słuchać wypowiedzi (długich) Lilith2. Fuinorn zaproponował aby każdy się wyraził na kartce z zeszytu, zanim cokolwiek ktoś napisał pojawiła się na niej plamka! (Pan plamka też się zalicza do uczestników zlotu). Kartka została cała zapisana i wykończona ślicznymi podobiznami uczestników zlotu rysowanymi przez Eevinek. Pizza znikła z talerza, Baranek pił 2 piwo, gdy Lilith2 oraz Natalaxd powiedziały "papa" z nikły za drzwiami. Kolejną osobą która znikła była Madame-dziwaczna, która cichutko wyszła. Po dłuższej chwili spędzonej w 4 osoby, ostatni wyszedł Fuinorn.
Tu się historia moja urywa, bo nie wiem co Eevinek, Irethh oraz Baranek robili, bo już mnie z nimi nie było xD Ale wiem, że Irethh miała autobus do domu o 18:24, a Eevinek 18:40, więc na pewno pojechały o tej godzinie do swoich domów xD
Pozdrawiam wszystkich^^
Na zlocie byli:

Baranek

Pan plamka
Ci, których uważam za najbliższych
Znajomi, warto do nich zajrzeć
CLUB
- - - - -
Urzęduję w klubach
Fast contact: 8021828 (GG) 
Devious Comments
przydałoby się zorganizować coś takiego dla zboczuchów artystycznych z okolic lublina.
--
i don't care what the people say.
PS. A dlaczego ja nie widziałam tych podobizn xD??
Jednak muszę zwrócić uwagę na kilka... pomyłek...
eevinek to inaczej... Baranek xD (ku ścisłości ja jestem Owieczka).
Dobrze, że Damian tego nie widzi, hehe (tzn. AzgolaTH
Jeśli chodzi o busy, to eevin miała o 18.24 a ja o 18.40, ale wyszło tak, że jeszcze siedzieliśmy tam we trójkę (Azgolath zamówił trzecie piwo) -- btw. to małe piwo piłam z eevin razem xD -- i poźniej poszliśmy na PKSy by zobaczyć czy nie mam wcześniejszego autobusu. Tak więc zaszliśmy na stacje, i patrzymy, mam bus o 17.15, zaczęliśmy na niego czekać. Podjechał mynkol^^ wsiadłam do niego, machałam im cały czas, aż mnie ręka rozbolała i odjechałam, natomiast eevinka tudzież Baranka na przystanek, który znajdował się przy naszym wspaniałym kinie Syrena miał odprowadzić Damian.
Taaak
A akcja z rękawiczkami była zacna
--
Luned aep Hen Ichaer.
I invite: [link]
Journal dodany do journalu klubu ]:->
--
Viva fría cerveza y las calientas ninas!
Zycie czasami demotywuje
po 1. Zapamiętajcie niewierni. Mój nick się pisze tylko i wyłącznie z małej litery. Nieważne jak bardzo mnie szanujecie..lub jeśli to jest początek zdania to skonstruujcie je inaczej.
po 2. Moja prośba. mówcie mi eevin a nie eevinek.
po 3. Oboje (Fui i Irethh) się mylicie. Damian to Astaloth. wiem, bo mam tą kartkę razem z wszystkimi autografami
po 4. Kompletnie nie rozumiem tego zdania: Lecz zanim owa trójca się ruszyła zasapana (wybacz za określenie
i na koniec, Fui, strasznie to wszytko pomieszałeś. xD
--
Mono ieba
Kuchibiru samushi
Aki no kaze.
// Basho Matsuo
--
Mono ieba
Kuchibiru samushi
Aki no kaze.
// Basho Matsuo
Previous Page12Next Page